Archiwa tagu: Jan Lenica

Jan Lenica, Polske Surrealister

Jan Lenica [1928–2021], Polske Surrealister, 1970, wystawa plastyczna, Kunsthal Charlottenborg, Kopenhaga

tekst: Kacper Kaczmarek (2019)
aktualizacja: Redakcja (22.06.2020)

Jan Lenica to bezdyskusyjny filar Polskiej Szkoły Plakatu, wskazywany zazwyczaj jako, jeśli nie pomysłodawca, to popularyzator tej właśnie nazwy[1]. Zaznaczył swą obecność nie tylko w sztuce projektowania plakatu, ale również na polu innych dyscyplin artystycznych sztuki; złamał disnejowski styl animacji w celu otworzenia tej dziedziny na bardziej abstrakcyjne, niejednoznaczne, poważniejsze formy. W plastyce wykorzystywał wiele technik, poruszał przeróżne tematy, żonglował gatunkami. Świadomie nimi operował, wypracowując w konsekwencji rozpoznawalny charakter linii. W 1963 roku osiedlił się w Paryżu, lecz w dalszym ciągu otrzymywał zlecenia z Polski, których chętnie się podejmował. Rezultatem takich prac jest plakat Polske surrealister, który powstał jako reklama wystawy mającej miejsce w Kunsthal Charlottenborg w Kopenhadze (co tłumaczy, czemu na plakacie znalazł się napis w języku duńskim) w sierpniu 1970 roku.

Praca przedstawia na szmaragdowym  tle melonik, a w nim – niby w zdjęciu rentgenowskim – mózg. Wydaje się, że  jest biało-czerwony. Być może zwraca w ten sposób uwagę na intelektualizujący charakter twórczości polskiej reprezentacji artystów oraz ogólnie na taką cechę sztuki surrealistycznej. Jednakże wyraźnie ten odcień czerwieni to purpura, znana z innych prac artysty. Do kwestii symboliki warto podejść dystansem. Oczywiste jest, że motyw mózgu stanowi też żartobliwą trawestację elementu  znanego przede wszystkim z wielu obrazów René Magritte’a.


[1] Sylwia Giżka, Polska Szkoła Plakatu, Culture.pl, grudzień 2006,  https://culture.pl/pl/artykul/polska-szkola-plakatu. W sprawie dyskusji nad nazwą Polska Szkoła Plakatu por. np.  Dorota Folga-Januszewska, Oto sztuka polskiego plakatu autorstwa, wydawnictwo Bosz, Olszanica 2018, s. 24 –294.

Jan Lenica, Wesele

Jan Lenica [1928–2001], Wesele (Stanisław Wyspiański), reż. Zofia Modrzewska, Teatr im. Juliusza Osterwy, Lublin, premiera 28 listopada 1964 [1]

tekst: Kacper Kaczmarek (19. 03. 2019)

Dobrze znany prawilnym Polakom dramat,
a tym bardziej uważnym,
sztuka Stanisława Wyspiańskiego.
Wesele: do północy śmiechy, gwara, tańce, hulańce.
Po północy: Ci sami zawadiacy, wąsaci wujowie,
wilgotne wąsy zadzierają i mierzą w siebie lufy,
wcześniej wspólnie wypite.
Kultury próżno szukać, gdy prażą się styki,
tak też pojedynek to raczej
cieniu kulturystyki niż retoryki.

Wesele Wyspiańskiego w podobnym tonie przedstawia też sprawy wyższej rangi:

organizm z dwoma chorymi organami
– polską inteligencją i chłopami

Jan Lenica rewelacyjnie zilustrował esencję dramatu. Purpurowe tło symbolizuje nie tyle krew, co historyczny strup rzezi galicyjskiej, który – gdy zostanie rozdrapany – doprowadzi do ponownego rozlewu. Próżność, brak zrozumienia i rozbieżność w poglądach zmierzają do poplątania języków. Boleść i jad rzucają płachtę niezrozumienia, nawet gdy obie strony mówią jednym głosem. Lenica przedstawia to w postaci spersonifikowanego nowotworu zaburzającego równowagę organizmu i kompozycji. Autor plakatu wprowadza zaledwie parę elementów, które pozwalają bez problemu rozróżnić strony sporu. Otwarte usta, przeciwne kierunki i wzburzenie sugerują kłótnię, w której tkwią postacie. Trzecią z głów (a tak naprawdę pierwszą) umiejscowioną w centrum plakatu, można odczytywać na dwa sposoby: jako twardo osadzoną Polskę, w kierunku której zwrócony jest wzrok chłopów i inteligencji, albo jako postać Stanisława Wyspiańskiego, który, wkładając buty Temidy, brał udział w weselu – gdy wszyscy się bawili, on w spokoju obserwował scenariusz przyszłej sztuki.


[1] Pełne informacje na temat spektaklu: http://encyklopediateatru.pl/przedstawienie/14471/wesele.