Archiwa tagu: Iwo Dobiecki

Iwo Dobiecki, Córka źle strzeżona

Iwo Dobiecki [1933–1993], Córka źle strzeżona, balet, 1973, Teatr Wielki w Łodzi

tekst: Piotr Piasek (09.09.2020)

Córka źle strzeżona[1] po raz pierwszy wystawiona była w Bordeaux w 1789 roku, „dwa tygodnie przed upadkiem Bastylli”[2]. Libretto baletu wyszło spod pióra tancerza i choreografa Jeana Daubervala. Autor muzyki do pierwotnej wersji pozostaje nieznany. W późniejszych latach dzieło wznawiane było w wielu różnych wersjach, jednak te najważniejsze, to paryska z 1828 roku oraz londyńska z 1960 roku[3]. Muzyka do tej pierwszej została skomponowana, a w zasadzie w dużej mierze skompilowana przez Ferdinanda Herolda[4]. Druga wersja to połączenie sił choreografa Fredericka Ashtona oraz kompozytora Johna Lanchbery’ego[5].

Córka źle strzeżona jest „jednym z pierwszych baletów o »prawdziwych« ludziach, a nie o bogach lub królach i królowych”[6]. Libretto opowiada historię wiejskiej dziewczyny Lizy, córki wdowy Simone. Dziewczyna zakochana jest w wieśniaku imieniem Colas, jednak jej matka bardziej skłonna jest wydać córkę za mąż za Alaina – syna bogatego właściciela winnic. Alain jest jednak na tyle niezdarny, a Colas na tyle nieustępliwy, że w ostatniej scenie Simone zgadza się na ślub młodych. Podobno treść baletu zainspirowana była obrazem Pierre-Antoine’a Baudoina La réprimande/Une jeune fille querellée par sa mère[7]:

Pierre-Antoine Baudouin [1723–1791], „La réprimande/Une jeune fille querellée par sa mère (La visite de l’amant)”, obecnie w The Cleveland Museum of Art jako „The Surprised Lovers”, ok. 1765, gwasz na kartonie, 30.5 x 23.5 cm, fot. CC 0.

W 1973 roku Teatr Wielki w Łodzi wystawił balet, posługując się partyturą Lanchbery’ego. Jak wspomina jednak choreograf, układy taneczne czerpały nie tylko z inscenizacji Ashtona, ale również ze źródeł rosyjskich, które podobno posłużyły samemu Brytyjczykowi w przygotowaniu jego wersji baletu[8].

Plakat do łódzkiej inscenizacji zaprojektował Iwo Dobiecki. Brzegi plakatu to białe passe-partout, którego wewnętrzne krawędzie pozorują wydarcie czegoś ze środka. W ten sposób obecność ramki zaznacza, że stanowi ona pozostałość po białej warstwie, która przykrywała całość płaszczyzny. Środek plakatu to oliwkowo-brązowe tło, na którym ułożony jest zielony klucz. Jego zęby i rowki układają się z niejustowanego tekstu oryginalnego, francuskojęzycznego tytułu baletu. Główka klucza to serce obrośnięte secesyjnymi ornamentami. Serce wraz z ornamentami kolorystycznie składają się w Tricolour – francuską flagę.

Znaczenie klucza ukazanego na plakacie można poddać różnorakiej interpretacji. Z jednej strony jest to klucz do drzwi, za którymi zamknięta zostaje tytułowa córka. Z drugiej strony jest to klucz do serca dziewczyny, którym jest pewna naturalność przysługująca wiejskiemu młodzieńcowi, a której synowi bogacza brakuje. Dodać do tego można, że to serce jest kluczem, czyli kierowanie się własnym uczuciem otwiera drogę do szczęścia.

Jest jeszcze jedna możliwa interpretacja. Serce, jako symbol uczuć, a przy tym nierozwagi portretowanej przecież przez bohaterów baletu, zostaje włączone w klucz. Wtedy ten ostatni, metaelement, oznaczałby pewien system możliwości. Kluczem coś otwieramy i zamykamy, pozwala on kontrolować podział przestrzeni. Dzięki niemu jesteśmy w stanie kogoś gdzieś dopuścić lub zabronić przejścia – zupełnie tak jak matka Lizy. W takim kontekście miłość, uczucie, dopuszczone zostają do systemu, wtłoczone w schemat. Miłość też może być kluczem, który otwiera pewne drzwi, daje możliwości. Gorliwa uczuciowość kochanków przechodzi więc z pierwotnej nierozważności w możliwą do przyjęcia miłość-klucz. Ta ostatnia nie jest zwykłym porywem, ale raczej przesłanką do zawarcia małżeństwa, wejścia w relację-instytucję.  

Kwestia ta daje się ciekawie zestawić z faktem, że balet Córka źle strzeżona pochodzi z epoki późnego oświecenia, którego wyróżnikiem jest nie tylko sentymentalna moda na wiejską „czystość”. Jest to również moment przemian społecznych, przemian w tym elemencie życia społecznego, które można nazwać władzą[9]. Czy i wtedy, kiedy zmieniał się model zarządzania, nie zaczął zmieniać się stosunek do miłości i małżeństwa? Oto powracamy do białej płaszczyzny, której wydarto środek, czyniąc z niej ramkę. Wydarto spojrzeniu „proste” życie, wydarto mu również namiętność pod postacią przesłanki do zawarcia małżeństwa.


[1] Tytuł oryginalny: La Fille mal Gardée; zob. Jane Simpson, La Fille mal Gardee, Ballet.context, https://web.archive.org/web/20100701132356/http://www.ballet.co.uk/contexts/la_fille_mal_gardee.htm [dostęp na 08.09.2020].
[2] Ibidem.
[3] Córka źle strzeżona [program], Teatr Wielki w Łodzi, s. 19 i dalej, Cyfrowe Muzeum Teatru Wielkiego http://www.cyfrowemuzeum.operalodz.com/pdf-viewer/?url=http%3A%2F%2Fwww.cyfrowemuzeum.operalodz.com%2Fwp-content%2Fuploads%2F2018%2F05%2FTWL_B_PR_38.P.1973.5XX.pdf&title=CÓRKA%20ŹLE%20STRZEŻONA&file=3302660703 [dostęp na 08.09.2020].
[4] Jane Simpson, La Fille mal Gardee, op. cit.
[5] Córka źle strzeżona [program], op. cit., s. 20.
[6] Jane Simpson, La Fille mal Gardee, op. cit.
[7] La fille mal gardée, https://en.wikipedia.org/wiki/La_fille_mal_gardée [dostęp na 08.09.2020]. Zob. Une jeune fille querellée par sa mère (Les amours champêtres) – Baudouin, Utpictura18/ Aix-Marseille Université, https://utpictura18.univ-amu.fr/GenerateurNotice.php?numnotice=A4601 [dostęp na 08.09.2020].
[8] Córka źle strzeżona [program], op. cit., s. 20.
[9] Por. chociażby Michel Foucault, Nadzorować i karać, Aletheia, Warszawa 1993.

Iwo Dobiecki, Pożądanie

Iwo Dobiecki [1933–1993], Pożądanie (Grażyna Bacewicz), 1973, balet, Teatr Wielki w Warszawie

tekst: Jędrzej Janicki (16.07.2020)

Pablo Picasso niewątpliwie wielkim malarzem był. Wielkim dramatopisarzem za to raczej nie był – bez ogródek stwierdza to sama Grażyna Bacewicz[1], która przerobiła w formę baletową jedyną sztukę teatralną napisaną przez najsłynniejszego w historii kubistę[2]. Sztuka, do której libretto napisał Mieczysław Bibrowski, pierwotnie nazywała się Pożądanie schwytane za ogon (napisana przez Andaluzyjczyka w trzy styczniowe noce 1941 roku – cóż, pośpiech nie zawsze bywa dobrym doradcą), natomiast Bacewicz sprawę nieco uprościła i wspomniany już balet zatytułowała po prostu Pożądanie[3]. Sam tekst Picassa dla Bacewicz tak wielkiej roli jednak nie odgrywał, gdyż powstały balet miał być wspomnianą sztuką jedynie inspirowany. Historyczna ciekawostka, za którą uznać należy sztukę teatralną Picassa, przetrwała jednak nie tylko w balecie Bacewicz, lecz również w plakacie Iwo Dobieckiego, który temu przedstawieniu towarzyszył.

Projekt Dobieckiego wydaje się być sprzężony ze scenografią do samego baletu. Nie ma w tym nic dziwnego, niektórzy nazwaliby to być może „zawodowym zboczeniem”, gdyż Dobiecki był absolwentem scenografii warszawskiej ASP. Co ciekawe, autorem scenografii do baletu Bacewicz został Andrzej Kreütz-Majewski[4] – scenograf i plakacista, którego dzieła posiadamy w naszej Kolekcji. Plakat i scenografię łączą nieregularne, nieco postrzępione i w gruncie rzeczy dość przerażające formy o charakterze bliżej nieokreślonym – ni to organicznym, ni to demonicznym[5]. Dobiecki potęguje pewne poczucie grozy monochromatycznym czarnym tłem i diabelsko czerwonymi literami. Sama wizja Dobieckiego niewątpliwie niesie w sobie również pewien silnie erotyczny wymiar, obok którego nie da się przejść obojętnym. Ciekawy efekt stanowi także bardzo skromne wkomponowanie w strukturę obrazu graficznego oznaczenia Teatru Wielkiego. Kompozycja Dobieckiego przywodzi mi nieco na myśl prace Trentona Doyle’a Hancocka – zwłaszcza jego dzieło Daj im palec, a wezmą całą rękę (2006 rok)[6].

Iwo Dobiecki, choć nie zdobył nigdy aż tak dużego rozgłosu jak niektórzy z innych polskich plakacistów, to pozostaje jednak twórcą ważnym i godnym zapamiętania. Związany głównie z teatrem (pracował dla Teatru Wielkiego w Warszawie oraz dla Teatru im. Żeromskiego w Kielcach, a współpracował chociażby z Teatrem Wielkim w Łodzi czy Teatrem Telewizji) starał się zawsze wnieść pewien nowoczesny powiew do swoich prac.


[1] Owa krytyka dzieła Picassa stanowiła jedną z myśli przekazanych przez Bacewicz w ankiecie opublikowanej w numerze 7 „Ruchu Muzycznego” z 1969 roku (https://bacewicz.polmic.pl/pozadanie/).
[2] Pomysłodawcą samego tego przedsięwzięcia był jednak Mieczysław Bibrowski – miłośnik sztuki Picassa i tłumacz Pożądania schwytanego za ogon.
[3] Szczegółowe informacje dotyczące baletu: Barbara Cisowska, Pożądanie ostatnie dzieło Grażyny Bacewicz, „Ruch Muzyczny” 1973, nr 13, http://encyklopediateatru.pl/artykuly/169437/pozadanie-ostatnie-dzielo-grazyny-bacewicz.
[4] Artysta ten do 1995 roku posługiwał się tylko drugim członem swojego nazwiska. W latach 1966–2005 był on naczelnym scenografem Teatru Wielkiego w Warszawie.
[5] Zdjęcie ukazujące odpowiedni fragment scenografii: https://archiwum.teatrwielki.pl/baza/-/o/-pozadanie-grazyna-bacewicz-1973-03-18-fotografia-/133385/20181.
[6] Obraz Hancocka: https://www.artforum.com/picks/trenton-doyle-hancock-10648.