Maciej Hibner [ur. 1931], Ruchome piaski, 1969, reż. Władysław Ślesicki, film, dramat psychologiczny

tekst: Jędrzej Janicki (25.06.2020)

Ojciec i syn. Wspólny wakacyjny wypad nad piękny Bałtyk. Noce na plaży, leniwe wędkowanie i szczere rozmowy. Jednym słowem – idylla. Wydaje się, że nikt i nic nie jest w stanie zepsuć ulotnego czaru tych kilku chwil wyrwanych szarej rzeczywistości. Pojawienie się jednak w tych okolicznościach pięknej młodej kobiety oraz rodzący się flirt i niedookreślone uczucie są dla obu mężczyzn jak grom z jasnego nieba, który zaczyna jątrzyć i podtruwać tak świetnie układające się dotychczas relacje między ojcem i synem…

 Mniej więcej tak układa się fabuła dramatu psychologicznego Ruchome piaski w reżyserii Władysława Ślesickiego (premiera 25 kwietnia 1969 roku). Film to nie byle jaki, którego obsada skomponowana została z czołowych aktorów ówczesnej epoki – Małgorzaty Braunek, Jerzego Zelnika czy Marka Walczewskiego (polecamy galerię wspaniałych zdjęć z filmu w Fototece Filmoteki Narodowej). Sam Ślesicki był już wówczas reżyserem o ugruntowanej renomie (na koncie  kilkanaście filmów), a swoje artystyczne pięć groszy do całej produkcji dołożył jazzman klasy najwyższej Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, który stworzył świetną ścieżkę dźwiękową.  

Za oś kompozycyjną plakatu posłużyła Hibnerowi sylwetka młodej, skąpo odzianej kobiety. Zza jej pleców wychyla się wściekle czerwone Słońce, które przypomina nieco aureolę rozpościerającą się nad głową tej zdecydowanie nieświętej bohaterki… Pastelowymi barwami Hibner oddaje prażący skwar nadbałtyckich wydm, jednocześnie tworząc wyalienowany i pustynny krajobraz. W bardzo ciekawy sposób osiągnięta została harmonia całego przedstawienia. Zarys wydm podniesiony został z lewej strony całości, natomiast sylwetka kobiety przesunięta jest nieco na prawo, tym samym balansując nierównomierną linię wydm.  

W plakacie tym widać jeszcze jedną charakterystyczną cechę twórczości Hibnera, którą odnaleźć można w wielu jego pracach nawiązujących do produkcji filmowych. Chodzi o minimalistyczne wzornictwo czcionki, które bez zbędnego efekciarstwa ogniskuje uwagę widza na podstawowych informacjach związanych z filmem. Podobne rozwiązanie zastosował również Hibner tworząc plakaty do takich filmów jak Nóż w wodzie (1962), Ostatni po Bogu (1968) czy Dwaj ludzie z miasta (1973 – oklaski za przepiękne zrozumienie surrealizmu)[1]

Bardzo interesująco prezentuje się również drugi, nieco mniej popularny, plakat stworzony przez Hibnera na potrzeby premiery filmu Ruchome piaski (zob. tutaj). Maleńkie figurki dwóch postaci (prawdopodobnie ojca i syna) giną w powodzi przytłumionej żółci, która w brutalny sposób powiększa stale narastające poczucie wrogości między nimi…

Maciej Hibner, uczeń Józefa Mroszczaka, pozostaje jednym z ciekawszych artystów Polskiej Szkoły Plakatu, który specjalizował się w plakatach filmowych – plakat do filmu Ruchome piaski jest, moim zdaniem, jednym z najciekawszych jego dzieł.

Siła oddziaływania obrazu Hibnera być może podziałała również na Alka Januszewskiego – grafika luźno związanego z polską sceną rockową lat osiemdziesiątych. Plakat do filmu Ruchome piaski mógł stanowić inspirację dla projektu okładki płyty Jeszcze tylko chwila Kapitana Nemo z 1989 roku.


[1] Pokaźną listę filmowych plakatów Hibnera znaleźć można na: http://gapla.fn.org.pl/szukaj.html?typ=autor&q=%22Maciej+Hibner%22&page=1&sort=alfabetycznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *