Andrzej Kreütz–Majewski [1936-2011], Orfeusz (Igor Strawiński), 16.10.1963, Teatr Wielki w Warszawie

tekst: Jakub Kokoszka (25.04.2019)

Balet Igora Strawińskiego Orfeusz w jednym akcie i trzech obrazach to klasyczne opowiedzenie mitu o Orfeuszu i Eurydyce[1]. Jednak nie w fabule należy doszukiwać się nowatorstwa tego dzieła. Jak pisał Bohdan Pociej:

„Strawiński jest wynalazcą – jeżeli tak to można określić – nowej formuły, nowego rodzaju ruchu muzycznego, nowego sposobu organizacji muzycznego przebiegu. Jak określić »formułę ruchową« Strawińskiego? Jej mocne, skondensowane, elektryzujące, jedyne w swoim rodzaju działanie polega na swoistym zakłóceniu wrażenia motorycznej regularności. Właśnie regularność i swoista symetria charakteryzowały ruch (wrażenie ruchu) w dotychczasowej muzyce europejskiej. Ruch ten określić można było dwojako: według stopnia szybkości i z uwagi na skojarzenia – przestrzenne wyobrażenia ruchu. Zresztą wrażenie ruchu nie było tu czymś najistotniejszym, ruch był jakby ukrytym motorem dzieła muzycznego. Sytuacja zmieniła się zasadniczo dopiero w XX wieku i co ciekawsze ta »rewolta ruchowa« dokonywała się w dwóch kierunkach. Pierwszy (Strawiński) oznaczał wzmożenie, intensyfikację ruchu; drugi (technika dodekafoniczna) – niwelację klasycznych kategorii »szybkości«. Strawiński oparł się na klasycznych kategoriach ruchu a nawet je pozornie wzmocnił. Nawiązując z jednej strony do motoryki baroku i regularności klasycyzmu, z drugiej do jazzu, uintensywnił i wzmocnił sam ruch, jego wrażenie uczynił czymś zdecydowanie nadrzędnym. Zmotoryzował ruch a równocześnie wprowadził w ów motoryzm moment rytmicznego spięcia, zakłócenia, niepokoju, a przez to jakby »zdemonizował ruch«: przesuniętym akcentem, zahamowaniem, sprężeniem rytmicznej energii. Zastosował sobie tylko właściwą, niezrównaną metodę nieregularnych impulsów rytmicznych. Wprowadził także efekt rozdwojenia, energetycznego ścierania się płaszczyzn rytmicznych, efekt polirytmii w niespotykanej dotąd plastyce i sile”[2].

Za rolę Orfeusza Nagrodę Krytyki Muzycznej otrzymał w 1963 roku Stanisław Szymański[3], który grał również główną rolę w Pietruszce Strawińskiego[2]. Nie jest to jedyna nagroda związana z Orfeuszem. W 1966 roku na Triennale Scenograficznym w Nowym Sadzie i w 1967 roku na Quadriennale Scenografii w Pradze złote medale otrzymał Andrzej Kreütz-Majewski, scenograf i malarz[4], absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1959) i Akademii Sztuk Pięknych w Rzymie (1962), twórca około 160 scenografii w teatrach operowych i dramatycznych. Poza scenografią i kostiumami do Orfeusza, Majewski stworzył również plakat promujący ten balet. Dzieła te są ze sobą powiązane. Plakat przedstawia geometryczną strukturę przypominającą budowlę na kształt katedry, będącą w ruinie lub w budowie. Budowla ta zdaje się być niestabilna i na swój sposób mroczna. Łudząco przypomina ona dekorację, którą Majewski przygotował do spektaklu w Teatrze Wielkim. Na plakacie u jej podnóża zauważyć można dwie białe postaci, a po prawej stronie od nich element przypominający zagubioną wieżyczkę znajdującą się w centrum budowli. Ten zestaw obiektów wraz z ograniczoną paletą barw, gdzie dominuje czerń, brąz i kontrastująca z nimi biel, przywołuje na myśl ciężką, zatrważającą atmosferę, jaka cechuje mit o Orfeuszu i Eurydyce.


[1] Informacje o spektaklu: http://encyklopediateatru.pl/przedstawienie/25156/orfeusz.
[2] Bohdan Pociej, Igor Strawiński. Orfeusz. Balet w I akcie [program spektaklu], premiera 16.10.1963, Opera Warszawska s. 3–4.
[3] Zob. Oskar Świtała, Rocznica śmierci wybitnego Stanisława Szymańskiego, 10.02.2018, Sympatycy Sztuki. Kultura bliżej ciebie, http://sympatycysztuki.pl/rocznica-smierci-wybitnego-stanislawa-szymanskiego/.
[4] Monika Mokrzycka-Pokora, Andrzej Kreütz-Majewski, wrzesień 2005, aktualizacja: listopad 2009, https://culture.pl/pl/tworca/andrzej-kreutz-majewski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *