Roman Cieślewicz [19301996], Cudowny mandaryn, 1972, opera, Teatr Wielki w Warszawie

tekst: Jędrzej Janicki (22.06.2020)

Szok, konsternacja i zgorszenie moralne – mniej więcej takie reakcje wywołał wystawiony po raz pierwszy w Kolonii w 1926 roku balet Béli Bartóka Cudowny mandaryn. Tak naprawdę trudno się dziwić ówczesnej publiczności, wszak główny motyw libretta stanowi nikczemne porozumienie o charakterze kryminalno-zarobkowym między trzema alfonsami a piękną dziewczyną przymuszoną do zwabiania klientów. Gdy owi nieszczęśnicy skuszeni urodą dziewczyny tylko pojawiają się w mieszkaniu mężczyzn, zostają przez nich brutalnie zamordowani i ograbieni. Plany tej przestępczej bandy krzyżuje pojawienie się tajemniczego cudzoziemca w stroju mandaryna, który do perfekcji opanował umiejętność wracania do świata żywych…

Plakat Romana Cieślewicza[1] odwołuje się raczej do skojarzeń związanych z samym tytułem opery Bartóka niż do jej fabuły. U dołu kompozycji widoczny jest uproszczony zarys stroju mandaryna (urzędnika czasów cesarskich Chin), z którego „wypływać” zdają się karykaturalnie mała głowa oraz zgeometryzowane formy zwieńczone sercem o psychodelicznych kształtach. W samym wzornictwie tego stroju pobrzmiewają echa plakatu Cieślewicza z 1966 roku do opery Harnasie Karola Szymanowskiego (zob. tutaj). Linią tych niejednoznacznych figur geometrycznych podąża uwaga odbiorcy, aż jego oczom ukazuje się tytuł dzieła, na które pofatygował się do teatru. Wspomniane figury geometryczne przywodzą na myśl plakat Cieślewicza z 1965 roku reklamujący Warszawskie Spotkania Teatralne (zob. tutaj). Monochromatyczne czarne tło staje się dopełnieniem tej niepokojącej kompozycji. Właśnie owo jednolite wykończenie przypomina klasyczne portrety sycylijskiego mistrza okresu quattrocenta – Antonella da Messiny. Nie bez znaczenia wydają się również inspiracje konstruktywizmem awangardy lat 20. XX wieku, na które wskazuje Teresa Stepnowska[2]. Sam plakat pozostaje jednak formą prostą, co zdaje się doskonale potwierdzać słowa Margo Rouard Snowman[3] – „W latach 60. barokowy aspekt jego twórczości zanika na rzecz obrazów bardzo oszczędnych […]”[4]. Tak bardzo zsyntetyzowane ujęcie postaci mandaryna wydaje się być przejawem cechy charakterystycznej twórczości Cieślewicza – tendencja ta widoczna jest już na jego plakacie Arrabal z 1968 roku.

Niezależnie od źródeł inspiracji i użytych środków formalnych, plakat do Cudownego mandaryna pozostaje dziełem przykuwającym uwagę i czarującym swoim nieoczywistym wdziękiem. Stanowi on niewątpliwe świadectwo niezwykłego talentu Cieślewicza. Nic więc dziwnego, że artysta ten doceniony został już za życia, a sława jego sięgała daleko poza granice Polski. Był on szefem artystycznym cenionego na całym świece tygodnika Elle, współpracował z magazynem Vogue, aktywnie działał we Francji, zwłaszcza w grupie artystycznej Panique. Być może za największy sukces komercyjny Cieślewicza potraktować można stworzenie szeregu projektów wystaw dla paryskiego Centrum Pompidou. Swoim artystycznym żądzom najpełniej mógł dać upust chyba jednak jeszcze w czasie pobytu w Polsce, w okresie gdy był dyrektorem awangardowego miesięcznika artystycznego Ty i Ja (w latach 1959–1962).

Plakat do Cudownego mandaryna nie wywołuje prawdopodobnie tak drastycznych emocji jak operowy pierwowzór, jednak znakomicie ukazuje kunszt kompozycyjny oraz bogatą wyobraźnię młodego, acz już ukształtowanego, artysty.


[1] Opisywany plakat Cieślewicza stanowi zapowiedź premiery opery Cudowny mandaryn, która odbyła się 16 kwietnia 1972 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie. Szczegółowe informacje o spektaklu: https://archiwum.teatrwielki.pl/baza/-/o/cudowny-mandaryn-16-04-1972/400795/20181.
[2] Roman Cieślewicz. Retrospektywa, Narodowa Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Warszawa 1994, s. 6.
[3] Margo Rouard Snowman była komisarzem retrospektywnej wystawy twórczości Romana Cieślewicza, która to wystawa była eksponowana od 20 października 1993 roku do 20 lutego 1994 roku w Centrum Pompidou w Paryżu. Wystawa ta była również sprowadzona do Polski i eksponowana w galerii sztuki Zachęta w Warszawie między 3 czerwca 1994 roku a 17 lipca 1994 roku.
[4] Roman Cieślewicz. Retrospektywa, dz. cyt., s. 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *